Od czego zależy oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych?

Jeśli trzymasz pieniądze na lokatach lub kontach oszczędnościowych od dłuższego czasu, z pewnością zauważyłeś/aś, że oprocentowanie dzisiaj, to nie to co kiedyś… (o aktualnym oprocentowaniu zawsze przeczytasz tutaj – oprocentowanie lokat). Rzeczywiście oprocentowanie lokat i kont w ostatnich kilkunastu miesiącach jest na tak niskim poziomie, że teoretycznie nic nie można na nich zarobić. Czy rzeczywiście tak jest? Po kolei.

Od czego zależy oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych?

Banki przyjmują środki na depozyty – lokaty i konta nie dlatego, że mają taki kaprys. Robią to po to żeby wykorzystać je na sfinansowanie akcji kredytowej, na której zarabiają. To trochę tak jak ty bierzesz kredyt – pozyskujesz finansowanie na zakup np. mieszkania. Tak samo (tylko odwrotnie) bank pożycza od Ciebie przyjmując lokatę, po czym udziela komuś kredytu. Tak więc można powiedzieć, że oprocentowanie lokat to z perspektywy banku koszt pozyskania finansowania (tak jak dla Ciebie odsetki od kredytu to koszt finansowania swojego zakupu).

Od czego w takim razie zależą odsetki płacone przez bank? Przede wszystkim od tego po jakim koszcie mogą pozyskać finansowanie w innych miejscach niż od ludzi.

Skąd banki pozyskują finansowanie?

Z perspektywy banku najlepszym źródłem finansowania są depozyty, jakie klienci trzymają na kontach osobistych. Po prostu są one nieoprocentowane. Klienci korzystają z nich z innych powodów niż chęć uzyskania odsetek (motywy transakcyjne). Poza tym źródła finansowania banków są już oprocentowane (lub kosztowne w inny sposób – jak kapitał własny – ale to już raczej koncepcja dla studentów ekonomii lub finansów).

Przede wszystkim i w każdej chwili banki mogą skorzystać z różnych instrumentów dostarczanych przez bank centralny – Narodowy Bank Polski. NBP oferuje te instrumenty po stopach wyznaczanych przez Radę Polityki Pieniężnej – lombardowej, dyskontowej i referencyjnej. Wyznaczają one zakres kosztu pozyskania finansowania w banku centralnym. To są te stopy, które znamy z programów informacyjnych. Właśnie dlatego mają tak duże znaczenie, że określają koszt pozyskania finansowania przez banki. Ma on pośredni wpływ na zwroty z lokat z jednej strony i koszt kredytów dla klientów z drugiej. To jest tak zwany mechanizm transmisyjny polityki pieniężnej.

Dodatkowo, banki mogą skorzystać z finansowania na rynku międzybankowym. Jeśli w jakimś banku jest nadwyżka płynnych środków, chętnie pożyczy on te środki innym bankom (o ile akurat nie upadł Lehmann Brothers…). Oprocentowanie przy jakim banki pożyczają sobie nawzajem to topy WIBOR i WIBID. Kształtują się one na poziomie zbliżonym do stopy referencyjnej NBP. W końcu zawsze tam banki również mogą pożyczać lub „oddawać” płynność. Jeśli występuje różnica pomiędzy WIBORem a stopą referencyjną, wynika ona z oczekiwań co do kształtowania się stóp w przyszłości.

Tutaj dowiesz się więcej o źródłach finansowania się banków.

Jak to się przekłada na oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych?

Ano tak, że jeśli banki mogą pozyskać finansowanie taniej – w NBP lub na rynku międzybankowym to nie będą oferowały atrakcyjnego oprocentowania na swoich produktach oszczędnościowych, bo nie ma zasadniczo takiej potrzeby. Czasami jednak to robią. Wynika to z tego, że finansowanie poprzez depozyty klientów jest uznawane (przez zarządzających bankami, ale też i regulatora – KNF) za stabilniejsze i bezpieczniejsze. Dlatego banki czasami oferują wysokie stawki oprocentowania – żeby pozyskać trwalsze finansowania.

Innym czynnikiem wpływającym, akurat często bardzo pozytywnie na oprocentowanie lokat jest to, że są one traktowane jako element promocji. Klienci szukając dobrych ofert w rankingach i porównywarkach (np. tutaj), mogą trafić akurat do danego banku i zostać z nim dłużej, pozwalając mu zarobić czy to dzięki trzymaniu pieniędzy na koncie osobistym, czy też biorąc kredyt.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *